Photo: Ola Nagel

Photo: Ola Nagel

Uwielbiam kremy do rąk Sephora. Świetnie nawilżają i pielęgnują skórę, a przy tym mają zawsze zniewalające zapachy. W tym sezonie do mojej kosmetyczki trafił kremowy bałwanek o imieniu „Let it snow”.

Co znalazłam w środku? Nawilżający krem do rąk o nietłustej konsystencji, który dodatkowo odżywia, wygładza i delikatnie uelastycznia naskórek dłoni.

Photo: Ola Nagel

Photo: Ola Nagel

W kremach do rąk ważne jest dla mnie to, aby nie były zbyt tłuste. Trudno się wtedy wchłaniają w skórę i pozostawiają lepki film. W przypadku śnieżnego bałwanka nic takiego się nie dzieje. Kosmetyk szybko wchłania się, pozostawiając na powierzchni dłoni otulający, subtelny zapach.

sephora let it snow krem do rąk

Bałwanek pochodzi ze śnieżnej, limitowanej edycji, a jego zapach – jak opisują twórcy – to kwiat otulony śniegiem. Dla mnie jednak to mieszanka płatków białych kwiatów i migdałów oprószonych dużą ilością cukru pudru.

Cena: 19,99 zł