Aleksandra NagelComment

Annabelle Minerals - małe wielkie kosmetyki

Aleksandra NagelComment
ANNABELLE minerals

Czasem do stworzenia wielkich rzeczy naprawdę nie trzeba wiele. Dowodem na to może być Annebelle Minerals. To polska marka, której urodowym maniaczkom nie trzeba przedstawiać, ale w mojej kosmetyczce sypki puder Annabelle to całkiem świeży lokator. Wróćmy jednak do początku.

Annabelle Minerals – jak sama nazwa wskazuje – to mineralne kosmetyki do makijażu, a w ich składzie nie znajdziecie żadnych parabenów, talków czy sztucznych barwników. Nie ma tu też zatykających pory silikonów czy konserwantów. Gwiazdą makijażowej kolekcji jest wspomniany sypki puder, a w jego składzie naprawdę TYLKO CZTERY SKŁADNIKI: tlenek cynku, który działa bakteriobójczo i antyseptycznie, a przy tym świetnie kryje niedoskonałości, rozświetlająca cerę mika, dwutlenek tytanu oraz czerwień żelazowa, która nadaje produktowi odpowiedni kolor. Wszystkie składniki pochodzą z krajów UE, a same kosmetyki produkowane są w polskim laboratorium.

Założycielką marki jest Ania Szczerba, która kilka lat temu postanowiła stworzyć pierwszy sypki puder mineralny hand made.

-  Odkryłam kosmetyki mineralne, będąc jeszcze na studiach. Miała wówczas duże problemy z cerą i sprowadzałam je ze Stanów Zjednoczonych. Po pewnym czasie zaczęłam zastanawiać się czy takich samych kosmetyków nie mogłabym produkować sama, tu na miejscu – wspomina Ania, która z wykształcenia wcale nie jest farmaceutką, ale prawniczką.

- Tak powstały pierwsze kosmetyki Annabelle i tym samym spełniło się moje wielkie marzenie – dodaje.

Ilekroć patrzę na okrągły słoiczek w mojej kosmetyczce, myślę o uśmiechniętej twarzy Ani Szczerby, która pewnego dnia postanowiła pójść za głosem serca i zamiast założyć własną kancelarię, założyła firmę kosmetyczną. Ile pasji i ciepła jest w Annabelle przekonacie się, odwiedzając salon na Mokotowskiej 51/53.

- Dziewczyny zamawiają nasze kosmetyki przez internet, ale często odwiedzają nas w Warszawie. Czasem wpadają tylko na chwilę, aby podziękować za świetny produkt. To cieszy najbardziej – opowiada Ania.  

annabelle minerals salon mokotowska

Sam salon przypomina jeden z paryskich butików, prowadzonych przez właścicielki gdzieś na Montparnasie. Jest romantycznie, babsko i magicznie. Jeśli jednak nie mieszkacie w stolicy i nie wybieracie się do niej w najbliższym czasie, możecie kupić kosmetyki Annabelle Minerals przez internet. Nie jesteście pewne odcienia? Możecie zamówić próbki i skorzystać z wzornika kolorów. Oprócz wspomnianego pudru (jest wersja kryjąca, rozświetlająca i matująca) znajdziecie tam również róże do policzków, cienie do powiek i korektory.

Pomysły na kolejne kosmetyki rodzą się z potrzeb ich klientek. Do rodziny pudrów właśnie dołączyły trzy nowe odcienie, przeznaczone do bardzo jasnej karnacji. Wszystkie Królewny Śnieżki będą zachwycone!

Mój odcień to matujący, a jednocześnie rozświetlający Golden Light. Jest bardzo delikatny i lekki jak mgiełka. W klasycznej wersji produkt nakłada się na skórę za pomocą pędzelka kabuki. Wystarczy oprószyć nim pędzel i kolistymi ruchami wypudrować twarz. Jeśli potrzebujecie mocniejszego krycia, czynność należy powtórzyć. Efekt jest naprawdę fajny: jednolity koloryt, niedoskonałości zamaskowane, naturalny mat. Jednak ja najczęściej stosują inną formę aplikacji. Mieszam puder z kroplą kremu lub serum i tworzę własną wersję kremu BB. Efekt jest bardzo subtelny, a jednocześnie naturalny. Makijaż bardzo długo utrzymuje się na skórze, maskuje niedoskonałości i rozszerzone pory, a skóry jest promienna i dobrze odżywiona. Jest lekko i przyjemnie!

_MG_8227.JPG

Puder Annabelle Minerals naprawdę nie ma wad. Boisz się, że puder wysypie się z opakowania? Twórczyni zadbała o wszystko. Podkład ma specjalną wewnętrzną zakrętkę, dzięki czemu nie wydobywa się na zewnątrz, nawet gdy biegniesz na autobus lub po dziecko do przedszkola!

Puder, a także inne kosmetyki Annabelle Minerals, polecam wszystkim fankom naturalnego, nieobciążającego skóry makijażu!