Modowa zagadka Misha Lulu

 

Bela – to słowo klucz do wszystkich kolekcji Misha Lulu. To córka głównej projektantki, dzięki której marka powstała i która wciąż jest ogromną kopalnią inspiracji.

Tym razem Bela zabiera nas w krainę detektywów. Przenosimy się do Londynu z połowy ubiegłego stulecia. Kolorowe wnętrza z nutą stylu retro i ubrania, które z pewnością polubiłaby londyńska dziewczyna z tamtej epoki. Są kraciaste trapezowe spódnice, skarpetki przed kolano, jazzówki i printowe princeski. W dłoniach rekwizyty prawdziwego detektywa: staroświecka lupa i bardziej nowoczesny aparat, który pojawia się też na wielu ubraniach. Na głowach kapelusze lub chusty. Do tego duże przeciwsłoneczne okulary – jak na szpiega przystało!

Na spódniczkach motyw przewodni wszystkich kolekcji marki – Hello Kitty. Wszystko podane w radosnym, a jednocześnie ponadczasowym sosie.

Ze zdjęć Jessie Kennedy i stylizacji Heather Rome wynika, że mamy do czynienia z poważnym śledztwem! Liczy się każdy element tej detektywistycznej układanki, każda informacja, każdy najmniejszy nawet szczegół. Zabawa trwa w najlepsze, a rozwiązanie tajemnicy jest… bardzo blisko!

Mój numer jeden to dwustronna pelerynka: z jednej strony szara dzianina, z drugiej – sherlockowska krateczka. Ciekawy, modny i bardzo pomysłowy element dziecięcej garderoby.

A rozwiązanie zagadki? Cóż… wydaje mi się, że przesłanie jest proste. Misha Lulu pokazuje nam, że moda to przede wszystkim świetna zabawa!

Więcej na www.mishalulu.com