Nasza szczęśliwa choinka

Nasza tegoroczna choinka jest wyjątkowa, bo przywędrowała do nas z plantacji cioci Zosi. Tata sam ją wyciął i zapakował do samochodu.

Teraz stoi w salonie i prezentuje się całkiem, całkiem. Jeśli jesteście ciekawi jaki styl ma nasza choinka, to musimy przyznać, że lubi modowe misz-masze, tak jak my!

Nie przepadamy za choinkami w jednym kolorze czy jednym stylu. Ktoś kiedyś powiedział, że w domu, w którym choinka wygląda tak, jakby ubierała ją cała rodzina, jest domem szczęśliwym. Nasza od lat uwielbia eklektyzm i z pewnością nie jest fashion victim. Ma własny styl i za to ją kochamy!

Choinka nie wybrzydza. Lubi drewniane i słomiane ozdoby w stylu folk, ale nie obrazi się jeśli powiesimy na niej odrobinę błyskotek glamour. Nie ma nic przeciwko ozdobom hand made i przede wszystkim uwielbia vintage!

W tym roku po raz pierwszy swoje choinkowe trzy grosze dorzuciła trzyletnia Tosia. Sama zrobiła papierowy łańcuch i sama udekorowała dolne gałązki. Szczególnie jedna gałązka przypadła jej do gustu, bo postanowiła zawiesić na niej prawie wszystkie bombki…

I voila! Stylizacja choinki na tegoroczne święta gotowa!