Czarno-biały relaks House of Jamie

Wiecie, że uwielbiam kolory, wzory i bogactwo dodatków, ale nie oznacza to, że nie potrafię docenić piękna prostych form i klasycznej mody. Tak właśnie jest w przypadku duńskiej marki House of Jamie.

House of Jamie to marka, która od kilku sezonów skupia się na trzech kolorach: czerni, bieli i szarości. Składa tym samym hołd minimalizmowi, który coraz częściej gości również w dziecięcej szafie. Taka jest też najnowsza kolekcja marki, w której królują czarno-białe paski i chyba właśnie one zrobiły na mnie największe wrażenie!

Pasiaste sukienki, legginsy i sweterki, a także śpioszki i czapeczki dla najmłodszych fanów mody, łączą w sobie wspomnienia wakacji spędzonych nad morzem, klasykę i ponadczasowość. Spójrzcie na te czarne kokardki, imitujące garniturowe muszki! Jest elegancko, a jednocześnie wygodnie.

Właśnie taki styl wykreowała przed dekadami Coco Chanel i te same akcenty dostrzegam w kolekcji House of Jamie. Jak ich nie kochać?

P.S. Mi też zdarza się ubierać na czarno-biało. Pamiętacie stylizację z pasiastą sukienką i kamizelką w rolach głównych albo tę znad wiosennego morza? Widzieliście tę z krótkiej wycieczki do Druskienik? Większość ludzi wybiera czerń i biel, by poczuć się bezpiecznie. Ja, gdy chcę odpocząć od kolorów. Taki czarno-biały modowy relaks… ;)