Niedzielny rosołek dziadka Krzyśka
rosół polski milanowski

Każda porządna restauracja ma kilka „popisów mistrza kuchni”, które nigdy nie znikają z karty. Każda rodzina, która wie jak ważny jest stół i biesiadowanie przy nim, ma również takie smaki. Jednym z nich w rodzicie Tosi jest tradycyjny, polski… rosół!

- Zgadnijcie, co dziś będzie na obiad – pyta nas czasami przekornie dziadek Krzyś.

- ROOOOSÓÓÓŁ – odpowiadamy chórem, bo niedziela w Milanówku, u dziadka Krzysia, nie byłaby niedzielą, gdyby właśnie nie rosół. Milanowski rosół jest tym dla rodziny mojego męża, a tym samym też dla naszej, czym pierniczek dla Torunia, smok wawelski dla Krakowa czy blond loki dla Magdy Gessler!

Jeśli niedziela, jeśli Milanówek to także… rosół. Tosia go uwielbia, bo Tosia uwielbia zupy i naprawdę jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa! Jak wygląda taka rosołkowa niedziela? Zobaczcie kilka migawek!


A jeśli też chcecie spróbować rosołku dziadka Krzysia, oto krótki przepis:

ROSOŁEK DZIADKA KRZYŚKA:

SKŁADNIKI:

3 litry wody

70 dkg mięsa (2/3 mięsa drobiowego – udko, skrzydełko itp., 1/3 wieprzowego lub wołowego)

Kilka listków laurowych

10 ziarenek ziela angielskiego

Suszony grzyb – prawdziwek lub podgrzybek

Jarzyny (marchewka / pietruszka / seler / por / cebula )

Kostka rosołowa – najlepiej BIO

Sól i pieprz

Natka pietruszki

Przyprawy

PRZYGOTOWANIE:

Do garnka z zimną wodą wkładamy mięso. Wsypujemy łyżeczkę soli. Czekamy aż całość się zagotuje. Czekamy aż wypłyną szumowiny i ściągamy je łyżeczką. Dopiero po oczyszczeniu wywaru z szumowin wrzucamy liście laurowe i ziele angielskie. Gotujemy wszystko około godziny. Następnie dodajemy obrane i pokrojone warzywa. Pora, pietruszkę i selera nie musimy kroić. Dodajemy jedną kostkę rosołową. Możemy dodać też cebulkę, uprzednio przypaloną nad gazem lub podpieczoną w piekarniku. Gotujemy około pół godziny, aż warzywa będą miękkie. Starajmy się nie doprowadzić naszego rosołu do wrzenia!

Wyjmujemy pora, selera i cebulę. Zostawiamy tylko te warzywa, które chcemy zjeść potem w zupie. Koniecznie musimy wyjąć cebulę, aby nie zakwaszała nam rosołu!  

Rosół gotowy. Wylewamy zupę na talerze i posypujemy świeżą i pachnącą natką pietruszki. Gotowe!

SMACZNEGO!