Markę Vivetta znam od niedawna, a moje pierwsze zauroczenie to zabawne kołnierzyki w kształcie dłoni, które zobaczyłam na jesienno-zimowym pokazie marki. Okazuje się jednak, że ten niewielki włoski dom mody tworzy również mini wersje swoich surrealistycznych projektów!

Vivetta to niewielka włoska firma, której założycielką jest Vivetta Ponti – projektantka, która zaczynała karierę w ekipie Roberto Cavalli. W 2008 roku postanowiła jednak stworzyć własny dom mody i moim zdaniem podjęła słuszną decyzję. Jej projekty pełne pasji, artystycznych inspiracji, a w szczególności fascynacji surrealizmem, są nie do podrobienia!

Pierwsza kolekcja Vivetta Mini miała premierę latem ubiegłego roku i cieszyła się sporym zainteresowaniem. Nie powinno to nikogo dziwić. Moda ze szczyptą retro, ale też ogromnym poczuciem humoru - niebanalna, pomysłowa a jednocześnie pełna magii i bajkowości -  to coś, co może przyciągać, co może zachwycać, co może przyśpieszać bicie serca. Moje już zakochało się w pomysłach mediolańskiej projektantki, tym bardziej, że Vivetta Ponti to również fashion mama.

W tym sezonie proponuje nam „mazakowe” sukienki i spódniczki oraz bluzki dla małych fashionistek. Mój numer jeden to princeska z przytulającymi się buźkami. Co ciekawe, dostępna jest zarówno w wersji dla córki, jak i dla mamy!

I jak tu nie kochać włoskiej mody...?