Tuchinda - wielkomiejskie boho dla najmłodszych

Folkowe akcenty opanowały w tym sezonie szafy mam, ale równie pięknie prezentują się też w wersji mini. Dowodem na to jest najnowsza kolekcja marki Tuchinda, sfotografowana przez Zoe Adlersberg.

- Największą inspiracją do stworzenia Tuchindy były narodziny naszego syna Huntera i radość z możliwości ubierania go każdego dnia – opowiada założycielka marki Tina Tuchinda.

Z pewnością to mały Hunter sprawił, że w ofercie Tuchinda pojawiło się tak wiele ciekawych rozwiązań, nie tylko dla dziewczyn, ale i dla chłopców.

Hafty w stylu hippie, oryginalne printy na tkaninach sprowadzanych z Europy i Japonii, proste i ponadczasowe rozwiązania – to pomysły Tuchindy. Każdy z nich to małe dzieło sztuki, które przenosi nas w świat detali, subtelnych ozdób, szlachetności tkanin.

Te białe bluzki, haftowane sukienki i chłopięce koszulki z pewnością świetnie prezentowałyby się na łonie natury, w czasie wakacyjnych wojaży, wypraw w nieznane. Jednak organizatorzy sesji wybrali nieco inną, bardziej minimalistyczną scenerię. Fotografka Zoe Adlersberg i stylistka Mindi Smith zadbali o to, by na pierwszym planie królowały piękne ubrania Tuchindy oraz anielscy mali modele. Tak nowojorska Tuchinda w idealnych proporcjach połączyła amerykańską wygodę i minimalizm z japońskim kunsztem.