Pan Ryś, baletnica i jezioro łabędzie

Baletnica lub cukierniczka – to dwa zawody, które Tosia chciałaby wykonywać, gdy dorośnie. Przygotowuje się do nich w równym stopniu. Do tego pierwszego, tańcząc piruety w swoich kręcących się sukienkach i spódnicach. Do tego drugiego, cóż, zjadając ciastka, lody i cukierki…

Dziś jednak będzie więcej o pierwszej pasji, czyli balecie. Okazją do zaprezentowania kolejnych układów choreograficznych były brzegi augustowskiego jeziora. Grzech nie skorzystać, gdy w tle prawdziwe łabędzie. Skoro jezioro i łabędzie, to jaki balet w roli głównej? Oczywiście arcydzieło Piotra Czajkowskiego!

Na tle prawdziwego Jeziora Łabędziego początkująca primabalerina ubrana w cudowną sukienkę od Dziuki – nasza letnia miłości od pierwszego wejrzenia! Co prawda na kreacji zamiast łabędzia nieco zaspany ryś, ale i tak wygląda bardzo elegancko.

Letnią scenę uznaję za otwartą. Zobaczcie zdjęcia i zajrzyjcie też do kolekcji ubranek Dziuki!