Wycieczka do Wenecji i mała gondolierka

Wenecja to jedno z miast, które udało nam się odwiedzić podczas wycieczki do Włoch. Dziś mała modowa pocztówka z szafy Tosi. W roli głównej marynarskie paski, bo jakżeby inaczej, skoro to miasto gondolierów. Słomkowego kapelusza niestety brak, ale poza tym wszystko się zgadza.

Jest więc pasiasta bluzka, a pod pasiastą bluzką – niespodzianka! – pasiasty t-shirt. Nasza mała gondolierka uwielbia sukienki, a więc w chłodniejsze dni rajstopy to podstawa. Te czerwone są super i świetnie pasują do marynarskich pasków, w szczególności do ulubionej tiulowej spódniczki Tosi. Wisienką na torcie są trzewiki w kwiatki, które Tosia dostała na podróż od babci, ale - jak widać na załączonych zdjęciach – długo nowością nie „świeciły”…

Co Tosia robiła w Wenecji? Cóż, dzieci w tym wieku raczej nie podziwiają architektury. Więc liczyła stragany z magnesami na lodówkę. Tu tematem przewodnim były kolorowe maski. Biegała za gołębiami i… ciocią Gosią. Myła ręce w zaczarowanych weneckich kranach i jadła najpyszniejsze (i jednocześnie najtańsze!) spaghetti w Północnych Włoszech od Bigoi. Czego chcieć więcej?! Zobaczcie zdjęcia!