Mia Goth i klasyka gatunku w kolorze Midnight Blue

Czasem tak niewiele trzeba, by wyszło naprawdę bajecznie! Przekonała się o tym Mia Goth, która na premierę horroru "Suspiria" wybrała klasyczną suknię z kolekcji haute couture Christiana Diora.

Midnight blue – tak o tym odcieniu piszą zagraniczne portale modowe i uważam, że to określenie trafione w punkt. Księżycowy błękit, nocne niebo, a może błękit nocnego nieba w pełni – być może któreś z tych skromnych prób przetłumaczenia Was usatysfakcjonuje. Ja pozostanę jednak przy midnight blue, który nie tylko brzmi jak tytuł romantycznej piosenki z lat pięćdziesiątych, ale też najlepiej pasuje do sukni, którą założyła Mia Goth.

Delikatny, mgiełkowy materiał, tańczące przy każdym ruchu plisy i kolor, który z powodzeniem może konkurować z popularną czernią – tak w skrócie opisać można kreację aktorki, która – choć klasyczna – zapiera dech w piersiach.

Dziewczęco, radośnie, elegancko. Nie wzbudza kontrowersji nawet głęboki dekolt do talii. Nadal jest niewinnie i po prostu pięknie.

Kobiece kształty podkreślił cienki pasek, którym ozdobiona została talia. Obszerna spódnica dodaje całości odpowiednich proporcji i przypomina suknie w stylu New Look Christiana Diora.

Skromna kreacja wymaga temperamentnych dodatków? Nie w tym przypadku. Mia Goth kompletnie zrezygnowała z ozdobników, a zamiast kolii diamentów czy kolczyków zdecydowała się "ozdobić" suknię tylko swoim pięknych, szerokim uśmiechem.

Do tego gładko zaczesane włosy, które podkreśliły dodatkowo ten kobiecy minimalizm i proste sandałki na szpilce, który wysmukliły całą sylwetkę.

Patrząc na stylizację Mii Goth nie mam wątpliwości, że gdybym kiedyś mogła pozwolić sobie na kreację z najsłynniejszego domu mody, byłaby to klasyczna suknia.