Alexa Chung na Met Gala 2018
 Photo: Instagram

Photo: Instagram

W co się ubrać na wielkie wyjście, gdy naprawdę nic, nic nie podoba ci się w sklepach? Kasia Nosowska śpiewała przed laty: "chcesz usłyszeć słowa, to sam je sobie wymyśl". Idąc tym tropem, można sparafrazować jej piosenkę: "chcesz się dobrze ubrać, to sam to sobie zaprojektuj"!

Inspiracją niech będzie Alexa Chung, która na spektakularny czerwony dywan Met Gala 2018 wybrała kreację zaprojektowaną właśnie przez siebie samą.

Wśród szalonych sukni haute couture jej biała mini sukienka wyglądała nieco skromnie, ale moim zdaniem była naprawdę rewelacyjna! Nieprzekombinowana, idealnie dopasowana do sylwetki gwiazdy, zaskakująca.

Bufiaste rękawy, dekolt zdobiony koronką, wyraźne odcięcie pod biustem – kreacja Alexy Chung z pewnością inspirowana była sukniami dam w czasach królowej Wiktorii, z tą różnicą, że wersja modelki jest zdecydowanie, zdecydowanie krótsza. Skrócona do połowy uda mała biała odsłoniła nieziemskie nogi Alexy Chung, a jej długość wprowadziła do całości szczyptę nowoczesnego charakteru.

Biel w roli głównej oraz czerń w dodatkach. Czarne szpilki z ozdobną kokardą w okolicach kostki i haftowana torebka dopełniły stylizację. Na deser ekstrawagancka biżuteria z kolekcji Buccellati. I jeszcze wytrawna wisienka mroczności w postaci wyrazistych, burgundowych ust.

Słodko i słono, jasno i mrocznie, kontrastowo – a więc tak jak lubię najbardziej. Każdy element stylizacji doskonale przemyślany, dopracowany w najmniejszym szczególe, a w roli głównej sukienka, która powstała w głowie słynnej trendsetterki Alexy Chung. Ona najlepiej wie, jak przenosić elementy vintage do współczesnej garderoby i od lat robi to bezbłędnie!

 Photo: Getty Images

Photo: Getty Images