Keri Russell i wyluzowany t-shirt new york girl

Satynowe sukienki, długie trendy, błyskotki i żabotki – to nie dla niej. Keri Russell nie lubi przepychu nawet na czerwonym dywanie. Co więc wybrała na spotkanie związane z premierą serialowego hitu "The Americans"? Klasyczny biały t-shirt! To na tej prostej i ponadczasowej bazie zbudowała swoją stylizację.

Żeby jednak nie było tak prosto i za skromnie, białą koszulkę zestawiła z przepiękną plisowaną spódnicą Diora. To kolejny świetny ruch, bo spod transparentnego materiału widać było białą podszewkę, więc całość wyglądała jak sukienka, nabierając tym samym bardziej wytwornego charakteru.

Czerń i biel królowała również w dodatkach. Sandałki pochodzą z kolekcji Christiana Louboutina, a mała czarna torebka – mydelniczka to dzieło Jeffrey Levinson.

Na deser zoom na makijaż, gdzie króluje perfekcyjne, nieco japońskie kocie oko. Tu również jest bardzo naturalnie, nieprzesadnie, delikatnie.

Mam wrażenie, że Keri Russell udało się stworzyć wieczorową stylizację bez kombinowania. Tak właśnie wyobrażam sobie typową nowojorską dziewczynę, która rano zakłada białą koszulkę i jeansy, a wieczorem – na wielkie wyjście – zastępuje dół czaderską spódnicą i wkłada szpilki. Podmalowuje oko, dodaje koloru ustom i gotowe! Może warto brać z niej przykład i od czasu do czasu pozwolić sobie na odrobinę spontaniczności i luzu?

Spektakularna spódnica i prosty t-shirt to rozwiązanie, które z powodzeniem możecie przenieść do własnej szafy. Stylizacja Keri Russell to kolejny dowód na to, że czasem tak niewiele trzeba, by wyglądać jak milion dolarów!