Cate Blanchett - kraciasty garnitur i szalone lata 70.!

Kratka to królowa tegorocznych jesiennych trendów, ale głównie w wersji angielskiej. Tymczasem Cate Blanchett sięga po dobrze nam już znaną wakacyjną kratkę vichy i odczytuje ją na nowo.

Okazją do założenia czarno-białej kratki od stóp do głów była premiera "The House With a Clock in It's Wall's" w Los Angeles, a słynna australijska aktorka zdecydowała się na garnitur z domu mody Derek Lam. Jak wypadła? Spójrzcie sami!

Damski garnitur to nie nowość na czerwonym dywanie. Wybierają go przebojowe dziewczyny i dojrzałe gwiazdy, a niejeden z nich wygląda bardziej sexy niż suknia z głębokim wycięciem.

Wielką fanką garniturów stała się ostatnio Blake Lively. Jej kraciastą stylizację doceniłam również TUTAJ!

Cate Blanchett zakłada je równie chętnie. Ten ostatni jednak różni się nieco od garniturów, które widzieliśmy w stylizacjach gwiazdy. Szerokie klapy, dwurzędowa marynarka, spodnie dzwony – czyżby to bal przebierańców…? Nie, to jest właśnie garnitur Cate Blanchett, który krojem przypomina zestawy szczególnie modne w latach siedemdziesiątych. Wszystko to z kratką vichy w roli głównej, która – umówmy się – nie każdemu pasuje.

Cate Blanchett zaryzykowała i wygrała, bo jej kraciasty garnitur to kwintesencja wiodących trendów, spora dawka świeżości na czerwonym dywanie i wibrująca nowoczesność wielkiego miasta. Gwiazda połączyła projekt Dereka Lama z minimalistycznymi dodatkami, co dodatkowo uwspółcześniło zestaw. Kratka w wersji total look – dla mnie bomba!