Vintage and the City

Vintage nie musi oznaczać przepychu i skomplikowanych rozwiązań . Oto jedna z miejskich stylizacji, w których modowa przeszłość miesza się z teraźniejszością.  Jest moherowy sweterek sprzed lat i ołówkowa spódnica Aryton. Są stare kolorowe klipsy i prawie nowa bransoletka Kenzo.

Prosto, kolorowo. Jest trochę zabawy fakturą, bo amarantowy puchaty sweterek spotyka się tu z ciekawą "słomianą" przeplatanką na spódnicy. Do tego granatowo-złote szpilki. Taka Vintage Fashion Mama na obcasach ;)

LUBISZ MOJEGO BLOGA? POLUB MÓJ PROFIL NA FACEBOOKU!