Zima czuje miętę

 

Zima w tym roku kapryśna, więc tym bardziej cieszy biel na drzewach, chodnikach i dachach, gdy wreszcie ma się okazję pojawić. Z drugiej strony tegoroczna zima jest tak ulotna, że jeśli nie mieszkacie w górach – trudno uchwycić ją na zdjęciach, a jeśli komuś to się uda od razu taki bieluteńki obrazek wrzuca na Instagram czy Facebooka.

Zobaczcie też: ZIMOWA POCZTÓWKA Z GÓR

Ja miałam okazję spotkać białą zimę kilka razy, a zdjęcia powyżej są zapisem jednego z takich właśnie białych spotkań.

Miejscem akcji są moje ulubione rodzinne strony, a pomysł znów jest na przekór. Jest dużo intensywnej zieleni w postaci sweterka i wciąż modnej mięty w postaci jedwabnej sukienki vintage, która tym razem odsłoniła tylko połowę swojego piękna. Ta miętowa spódnica już kiedyś była gwiazdą stylizacji. Zobaczcie: MIĘTA I TRUSKAWKI

Do tego granatowy płaszczyk w stylu oldschool, czarne oficerki oraz jedna z najbardziej kolorowych chustek w naszej rodzinie, którą dostałam w prezencie od męża. A, i o mały włos bym zapomniała! Kropką nad i są kolczaste koszyczki łopianu, na które w moim strony mówi się rzepy. Uwielbiają przyczepiać się do ubrania, a więc nie protestowałam. Były tak piękne przyprószone śniegiem, że postanowiłam użyć ich jako broszki ;)

Miętowa sukienka - vintage

Zielony sweter - vintage

Płaszcz - Cubus

Chusta góralska

Oficerki - vintage

Co Wy na taką zimową stylizację? A przy okazji, lubicie mojego bloga? Jeśli tak, to nie zapomnijcie polubić mnie na Facebooku i Instagramie. Zapraszam! :)

 

Zdjęcia: Łukasz Kubuj