Spacer warszawsko-paryski

Mieszkam tu już tyle lat, a mimo to wciąż wiele o niej nie wiem, wciąż mnie zaskakuje. Warszawa ma wiele tajemnic i nieodkrytych miejsc, nawet w samym centrum. Udowodnił mi to jeden z niedzielnych spacerów.

Wreszcie miałam trochę czasu, aby zajrzeć na warszawskie podwórka, przyjrzeć się bliżej muralom, zajrzeć do małych sklepików, choćby przez szybę. Tego dnia Warszawa wydawała mi się bardzo paryska, brakowało tylko skuterów i piekarni ze świeżymi bagietkami. Jeśli więc Paryż, to francuskie kolory. Tym razem w roli głównej pasiasta sukienka – biało-niebiesko-czerwona. Do tego klasyczne białe trampki i granatowy płaszcz. Są też przeciwsłoneczne okulary pana Diora i apaszka w kropki.

Myśli przewodniej w stylizacji brak. Planu na spacer po Warszawie również. I właśnie czasem tak trzeba, bez planu, bez mapy, spontanicznie. Po parysku!