Modowa ulotność

Wełniany płaszcz zwiastujący nadejście prawdziwej zimy, sukienka w kolorze jesiennych liści i botki w kolorze nadbałtyckiego piasku – to najnowszy zestaw z mojej szafy. Ciężki płaszcz i sukienka jak babie lato, a wszystko to oblane ciepłym słońcem.

Stylizacja jak wspomnienie – ulotna, wymyślona naprędce, niedokończona. Taka miała być właśnie.