W krainie włoskich smaków

Kilka tygodni temu dzięki zaproszeniu Philipiak Milano mogłam ponownie odwiedzić Mediolan. Punktem kulminacyjnymi tej krótkiej, weekendowej wizyty był jednak nie Mediolan, ale pałac Serbelloni, położony nad brzegiem malowniczego jeziora Como.

To tutaj odbyła się prawdziwa uczta smaków! Wieczór rozpoczęliśmy nie od jedzenia kolacji, ale od jej przygotowania. Naszymi przewodnikami po świecie włoskich smaków i aromatów byli mistrzowie kuchni: Karol Okrasa, Giancarlo Russo i Joseph Seeletso.

Wśród przygotowanych wspólnie przysmaków była sałatka z ośmiorniczkami i zielonym groszkiem, ostrygi oraz hit wieczoru, czyli risotto z truflami autorstwa Giancarlo Russo.

W tym królestwie smaków, pałacowych wnętrz i zachwytów natury, moja szafa – trudna do zdefiniowania i równie wielosmakowa, co zupa Cappuccino, którą wraz z amerykańskimi dziennikarzami przygotował Joseph Seeletso.

Co tego wieczoru wyjęłam z walizki? Jedną z moim ulubionych sukienek – miętową koktajlówkę vintage, jeansową kurtkę i srebrne sandałki Marca Jacobsa, które siostra wygrzebała kiedyś w ciucholandzie. Do tego różowa apaszka na głowie, zawiązana na „kaczkę dziwaczkę”.

Cóż, moja stylizacja niewiele miała wspólnego z wytwornością i blichtrem miejsca, w którym się znalazłam. Jednak miałam wrażenie, że to miejsce polubiło mnie i moją szafę i to z wzajemnością! Ja zakochałam się w baśniowej łazience sprzed lat, zapachu pałacowych żywopłotów i kosztownych bibelotach, które zamieszkiwały to wyjątkowe miejsce. W tym wszystkim ja - fashion vintage mama w krainie włoskich czarów.

Zdjęcia: Philipiak Milano / Ola Nagel