Buszująca w w zbożu

Buszująca w w zbożu

Mieszanie to jedna z tych rzeczy, którą w modzie lubię najbardziej. Co namieszałam z mojej szafy dla was tym razem? Stylizację buszującą w zbożu!

Na tło wybrała dojrzewające żyto.  Ta ściana zieleni gdy tylko zobaczyłam ją po raz pierwszy, przemówiła do mnie misternością. Z daleka wyglądała jak gobelin, utkany z tysięcy nitek, srebrno-zielonych źdźbeł. To skrawek lata z moich rodzinnych stron, tak zwyczajnego, codziennego, a jednocześnie pięknego.

Na zielonym tle ja i moja szafa. Znów na przekór, bo mogłabym wybrać jakąś hippisowską bluzkę czy sukienkę etno, a wybrałam kolorową tropikalną koszulę. Do tego jeansowe szorty handmade, które przeszły metamorfozę kilka miesięcy temu. Na nogach sandałki z koralikowym paskiem etno. Na głowie jeansowy kapelusz z dużym, falującym rondem. Przypomina mi kapelusz Jacka Sparrowa, a skoro bawimy się w piratów, to musi być jakiś łup. W tej roli idealnie sprawdził się zegarek męża!

Stylizacja wakacyjna, ale trochę na przekór, trochę nie z tej bajki. I właśnie o to chodzi, aby przełamywać skojarzenia, eksperymentować, buszować – i w zbożu i w modzie!

Szorty - handmade vintage

Tropikalna bluzka - vintage

Sandałki i kapelusz - H&M

Zegarek - Timex

LUBICIE MOJEGO BLOGA? POLUBCIE MÓJ PROFIL NA FACEBOOKU I INSTAGRAMIE! ZAPRASZAM!