Modowy poranek - kawa i mleko - pod Alpami

W podróży do Włoch zaglądamy do małego austriackiego miasteczka gdzieś pod Alpami. Z minuty na minutę robi się gwarniej, stare kamienice kąpią się w słońcu, a właściciele kawiarni i restauracji przecierają zakurzone stoliki i krzesła, czekając na pierwszych gości, spragnionych kawy i słodkich drożdżowych bułeczek.

Jest typowy austriacki poranek. Ostry jak słońce i przejrzysty jak górskie powietrze. Moja szafa też budzi się do życia, choć tym razem nie kombinuję z kolorami. Jest klasycznie, bo w roli głównej czerń i biel.

Kilka warstw, bo poranki w górach wcale nie są ciepłe, a więc pod płaszczem w odcieniu austriackiej kawy z mlekiem wzorzysta wełniana marynarka w jodełkę (również doskonale pasuje do austriackich klimatów), potem pasiasty t-shirt (znajdziecie go również w MOJA SZAFA W BOCIANIEJ WIOSCE) i lekkie jak mgiełka spodnie kuloty w czarno-białą kratkę. Na deser czarny kapelusz i sandałki na koturnie. Zestaw tajemniczej turystki gotowy!

Zajrzyjcie razem ze mną do MOJEJ SZAFY i do zakamarków austriackiego miasteczka pod Alpami!  

Płaszcz – vintage

T-shirt – H&M

Spodnie – ZARA

Buty – Stradivarius

Kapelusz – vintage

Marynarka – vintage

Zobaczcie też: TRENCZ CAPPUCINO I SŁONECZNA STRONA ULICY