Naturalny minimalizm i paski vintage

Czekając na pierwszy śnieg wracam do jesiennego weekendu na Warmii, a tam w roli głównej sukienka vintage w marynarskie paski, ale to w sumie jedyny akcent z second handu.

Biel, granat i czerń – trzy kolory tak czyste jak współczesna architektura i tak bliskie jak przyroda, która otacza to miejsce – to podstawa tej prostej stylizacji. Gdzieś pomiędzy architektonicznym minimalizmem i otuleniem matki natury kilka zdjęć z szumiącymi trawami, blaskiem szkła i wiatrem we włosach. Jest prosto, ale wydaje mi się, że tak najbardziej pasuje do tego miejsca.

Sukienka – vintage

Sandałki – Stradivarius

Okulary – Marks&Spencer

Kopertówka – TK Maxx