Słoneczna strona ulicy

Lubię kolory, ale doceniam klasykę, stąd w mojej szafie ponadczasowy i elegancji angielski trencz. Najnowsze znalezisko z pewnością nie raz jeszcze pojawi się na blogu, a tymczasem jego nieśmiały debiut podczas niedzielnej wyprawy do Milanówka.

Na początku mała kawa z mlekiem w milanowskiej kawiarni, w której czas się zatrzymał, a może raczej powrócił. Kiedyś było tu kino, dziś pachnie kawą i szarlotką, ale wnętrza – choć nowe – wyglądają jak stare.

Po kawie i poranku z „Kopciuszkiem” (akurat tej niedzieli w kinie dzieciaki mogły oglądać klasyczną bajkę Walta Disneya) mały spacer po słonecznej stronie ulicy. I aż trudno nie odesłać was do tej piosenki:

Trencz / niebieska koszula / kapelusz – vintage

Jeansy – Levi’s

Botki - Zara