Black and white w bocianiej wiosce

- „Jest tyle możliwości. Dom może być wszędzie” – czytam na tylnej okładce malowniczej opowieści „Domy” i może jest w tym coś, bo spójrzmy chociażby na takie bociany! Dom jest tam, gdzie są ludzie, a w przypadku bocianów dom jest tam, gdzie są bociany. Gdzie będzie ich dom, gdy odlecą do ciepłych krajów..?

Na to pytanie odpowiedź znają tylko nieliczni, a ja dziś zaglądam razem z wami do kilku domów. Zwiedzam Tykocin i jego okolice. Pukam do starej tykocińskiej chaty, podglądam życie dworu w Pentowie, by na koniec spędzić wakacyjny wieczór w bocianiej wiosce.

Tego popołudnia chyba umówiłam się z bocianami, bo podobnie jak one postawiłam na niezawodne połączenie „black and white”. Jest jedna różnica. Zamiast bocianiej czerwieni kropla złota w postaci sandałków i wzorzyste pastele na chuście vintage. Czy rezydującym w Pentowie bocianom moja stylizacja przypadła do gustu? Cóż, odleciały do ciepłych krajów!

T-shirt – H&M

Spódnica i apaszka – vintage

Sandałki – Calvin Klein

Książka – Domy Ellis Carson

Lornetka – Dwór Pentowo