Trzy kolory i szalone słoneczniki

Na wszystkie pochmurne dni, słoty i niepogody MOJA SZAFA w polu słoneczników! Raj dla dzikich pszczół i wszystkich zakochanych, o którym przed laty Sting i I Muvrini śpiewali „Fields of gold”. Co prawda Laetitią Castą nie jestem, ale jak nie wykorzystać takich okoliczności przyrody?!

Więc są, słoneczniki jak świetliki i moja kolorowa szafa, inspirowana modowym szaleństwem Alessandro Michele’a. W rolach głównych trzy kolory: pomarańcz, lawenda i turkus. Kolorowy wstęp do jesieni, która – mam nadzieję – wcale nie będzie taka ponura!

Bluzka i spodnie – vintage

Sandałki – Geox / TK Maxx

Wstążka i różana broszka – hand made