Gucci i jego "Utopian Fantasy"

Można ich nie lubić za balansowanie na granicy kiczu, krytykować za promowanie chudych modelek czy zbyt wiele inspiracji z lat 80-tych, ale jednej rzeczy w drużynie Gucci nie sposób nie docenić – to kreatywność! Alessandro Michele – główny dyrektor kreatywny Gucci – znów zagrał na nosie konkurencji i stworzył kampanię reklamową, której zazdroszczą mu dziś niemal wszystkie domy mody. O co chodzi? O sesję reklamową do wiosenno-letniej kolekcji Gucci, która już została okrzyknięta jedną z najlepszych w tym sezonie. Jej tytuł mówi naprawdę wiele – to "Utopian Fantasy".

Na najnowszą kampanię Gucci miał bowiem wyjątkowy pomysł, który spokojnie odnalazłby się w niejednej galerii sztuki. Głównym realizatorem projektu jest hiszpański artysta i ilustrator Ignasi Monreal, któremu w niezwykły sposób udało połączyć się surrealistyczną i wielowątkową naturę projektów Alessandra Michelego z elementami współczesnego malarstwa.

gucci ss 2018

Tak powstała malarska kampania reklamowa, w której każdy z elementów jest oddzielną opowieścią toczącą się gdzieś pomiędzy jawą a snem.

- Kreacja to poetycki akt – tłumaczył Alessandro Michele, zapraszając gości na pokaz kolekcji wiosna-lato 2018. Ignasi Monreal kontynuuje wizję dyrektora Gucci, dodając do niej własną fantazję.

gucci spring 2018 campaing

Syrenka, królewna Śnieżka, współczesne damy dworu, a nawet romantyczna Ofelia – to wszystko znajdziecie na niesamowitych obrazach Ignasia Monreala, który łowi nas i kusi, hipnotyzuje i każe zatrzymać się na moment przed czymś, co przecież tylko i aż jest reklamą! Wiele tu odniesień do arcydzieł malarstwa, ale artyście nie można zarzucić plagiatu. To tylko inspiracja do dalszych poszukiwań.

Jakże ciekawie te malarskie historie prezentować mogą się nie tylko na łamach gazet, ale też na billboardach czy murach mediolańskich czy nowojorskich kamienic. Czy to nie ukłon w stronę współczesnego street artu, który udowodnił, że reklama wcale nie musi szpecić, a upiększać nasze miasta.

- Myślę, że nie ma już czasu, by mówić tylko o ubraniach – wyjaśniał Alessandro Michele w jednym z wywiadów przeprowadzonych podczas wrześniowego tygodnia mody. – Na początku było coś, co pozwoliło mi odzwierciedlić moją ideę piękna. Teraz to coś więcej niż piękno. To stan umysłu. To idea wspólnoty i stoi za nią bardzo głęboka myśl. Próbuję więc przeforsować w moich projektach fakt, że moda jest pełna małych, ale jakże istotnych rzeczy – podsumował.