Etno ultramaryna i kafelkowe mysli po lizbonsku

Popatrz, kafelkowe życie w kafelkowych domach

Turyści biegną, staruszki drepczą

Bystre potoki myśli płyną między uliczkami

Radość przekazywana z uśmiechu na uśmiech,

Niczym tysiące metrów kabli porozwieszanych na balkonach

Zmruż oczy, oto sączy się popołudniowe światło

Wlewa w mroczne zakamarki

Nie pozwala stać w miejscu

Trzeba iść i nie zważać na nic

Tutaj nawet dziewięćdziesięcioletnia babcia myśli o przyszłości

Idź, raz góra, raz dół, niech prowadzi cię słońce

I ten zapach radosnego miasta

Kwitnących drzew, melonów i pieczonych kasztanów

Sprzedawanych przez smutnego pana o wielkich czarnych oczach

Bądź uważny, zbliż się i dotknij Lizbony

Mozaika zaskoczenia czeka za zakrętem

Pokochaj drobnostki, bo w nich tli się cała magia życia

 Processed with VSCO with c8 preset

STYLIZACJA:

Chusta - Allora.pl

Sweter - Zara

Okulary - Sirene

Spódnica - vintage

Mokasyny - Mango

Torebka - Mango

Kolczyki - H&M