HITY MIESIĄCA: MARZEC 2018
hity marca 2018 - moda uroda design kultura

Maseczka, która potrafi spełniać marzenia, wielkanocne buciki Made in Poland i firma dla maluszków, która doskonale wie, co dla nich jest najlepsze, czyli najnowsze hity miesiąca czas start! Co prawda z lekkim opóźnieniem – wybaczcie, ostatnie kilka tygodni z racji narodzin syna nie były zbyt poukładane – ale jest marcowy przegląd moich odkryć z różnych dziedzin lifestyle'u. Może zainspirują was do własnych poszukiwań?

JO MALONE – ORANGE BLOSSOM

Zanim jeszcze pojawiły się pierwsze pąki kwiatów, a drzewa obsypały się soczystą zielenią w butiku Jo Malone już zrobiło się iście wiosennie! Wszystko za sprawą przepięknych kompozycji dedykowanych w szczególności na Dzień Kobiet. Jedna z nich trafiła w moje ręce. To Orange Blossom – zapach, który oczarowuje, otula czystą poświatą, sprawia, że uśmiech sam pojawia się na twarzy. Początkowe zauroczenie to kwiat klementynki, soczyście wirujący wokół nuty serca – kwiatów pomarańczy. Na dnie czai się natomiast lilia wodna, otulająca skórę subtelnością, ciepłem i ciszą. Pomarańczowa rozkosz Jo Malone od razu zdobyła moje serce, ale nie jestem jedyną jej fanką. To także jeden z zapachowych ulubieńców Bay Garnett – stylistki mody, której zawdzięczamy wielki powrót na salony stylu vintage. Cóż, jako wielka fanka mody z nutą historii nie mogę go także nie pokochać!

JANE IREDALE – WIOSENNA KOLEKCJA DO MAKIJAŻU

jane iredale spring 2018

Kocham naturalne kompozycje zapachowe, bazujące na tym czym pachnie matka natura. Kocham też makijaż, a więc w marcowym zestawieniu nie mogło zabraknąć czegoś w tym temacie. Tym razem przedstawiam wam wiosenną kolekcję Jane Iredale. To mineralne kosmetyki ekologiczne, które doceni każdy wrażliwiec. W tym sezonie w najnowszym zestawie Pretty in Snap znajdziecie dwie pomadki, dwa kremowe eyelinery (szmaragdowy i szafirowy) oraz długotrwałą pomadkę i błyszczyk. Jest także mini paleta do powiek, rozświetlający róż do policzków oraz prasowany puder matujący.

Mój numer jeden z całej kolekcji to pomadka do ust stworzona z polączenie kojącego oleju moringa, ekstraktu z nasion kawy oraz wosku pszczelego, awokado i oleju słonecznika. Prawda, że brzmi pysznie? Na ustach również wygląda rewelacyjnie, a każdy ze składników – oprócz efektów wizualnych – daje też niesamowite poczucie komfortu. Jest efekt odżywienia dzięki witaminom A i C, jest nawilżenie dzięki woskom i olejom, jest działanie anty-aging dzięki nasionom kawy.

Jane Iredale to marka, którą warto wypróbować jeśli lubimy proste kosmetyczne składy i świetną jakość.

HAGI – OLEJEK DO CIAŁA ZE ZŁOTYMI DROBINKAMI ORAZ PEELING Z PESTEK ŚLIWKI

Uwielbiacie ekologiczne rozwiązania i szukacie czegoś "WOW" do swojej wiosennej kosmetyczki? Przyjrzyjcie się bliżej polskiej marce Hagi, która już cieszy się sporą popularnością, ale wciąż dla wielu jest czymś nowym, nieodkrytym. Tak było ze mną. Dopiero teraz wypróbowałam Hagi na własnej skórze i muszę przyznać, że naprawdę warto!

Coś idealnego na wiosnę? Mój wybór padł na olejek z drobinkami złota oraz peeling – w końcu gładka i pięknie rozświetlona skóra to podstawa szczególnie teraz, gdy coraz częściej będziemy ją eksponować.

Ekstrakt z trawy cytrynowej, olej z nasion chia, olej ryżowy i słonecznikowy – to poszczególne składniki kosmetyku, który pięknie podkreśla koloryt skóry, wygładza i rozświetla. Oprócz walorów pielęgnacyjnych totalnie rozbraja zapachem – trawa cytrynowa, grapefruit, wanilia, szałwia i cedr – to prawdziwy raj dla miłośników aromaterapii. W marcowe wieczory, gdy marzysz o tym, by przenieść się na jakąś egzotyczną wyspę, albo choćby do Lizbony, taki kosmetyk potrafi zdziałać cuda.

Zanim jednak użyjecie "Złota Hagi" wypróbujcie peeling, który wyszoruje skórę, ale jej nie podrażni. Pachnie słodko - marcepanowym ciasteczkiem, morelą i śliwką. Świetnie zdziera, ale też natłuszcza i odżywia skórę. Zmiękcza i łagodzi podrażnienia.

WSZYSTKIE PORANKI ŚWIATA

Cudowności od Hagi to coś idealnego na wieczór, a co polecam Wam na poranek? Nową książkę kulinarną, którą znajdziecie w ofercie Wydawnictwa Buchmann – "Wszystkie Poranki Świata" Elisy Paganelli i Laury Ascari. To przegląd 40 genialnych i niejednokrotnie zaskakujących przepisów kulinarnych na smakowite śniadania z 40 krajów świata. W środku przepiękne zdjęcia i proste przepisy na potrawy, które sprawią, że każdy dzień nabierze wyjątkowego smaku. Marokańskie placki z semoliną, walijskie grzanki z serowym sosem, a może babeczki kokosowe prosto z Filipin – na co macie dziś ochotę? Już cieknie wam ślinka? Mi za każdym razem, gdy otwieram tę książkę.

Szkoda tylko, że gdzieś pomiędzy islandzka owsianką, amerykańskim pączkiem z dziurką czy włoskimi brioszkami nie znalazło się miejsce na jakieś typowo polskie śniadanie, ale myślę, że to znamy doskonale. Teraz czas na małą poranną, kulinarną podróż! Zapraszam i polecam!

EISENBERG PARIS – MASQUE HYDRATION TOTALE

Jak poprawić sobie humor o poranku? Rzeczywiście pyszne śniadanie może zdziałać cuda, ale jest jeszcze coś wyjątkowego – to nawilżająca maseczka do twarzy Eisenberg Paris – Masque Hydration Totale. Jak sama nazwa wskazuje, maseczka działa totalnie – regeneruje, nawilża, dotlenia skórę. Możecie używać jej zarówno na skórze twarzy, jak i pod oczy oraz na skórę powiek – jej łagodzący i detoksykujący efekt poczujecie już po kilku minutach od użycia.

Ja jestem nią totalnie oczarowana, a więcej o niej znajdziecie w kosmetycznym teście!

 

FOREO - SZCZOTECZKA SONICZNA ISSA 2

foreo szczoteczka

Wygląda inaczej niż wszystkie szczoteczki do zębów, które znam i działa równie zaskakująco. Ma kilka wad, ale jej wyjątkowość z pewnością docenią miłośnicy miękkich i delikatnych dla dziąseł szczoteczek. Więcej o tym pastelowym, pięknie wymyślanym "cacku" w zakładce BEAUTY.

BOBBI BROWN EXTRA BAR GLOW + BOBBI BROWN REMEDIES SKIN BRIGHTENER SERUM No. 42

Końcówka ciąży i poród to wyjątkowy czas, ale też wyjątkowo trudny dla naszej skóry. Przez ostatnich kilka tygodni niczego tak nie potrzebowałam, jeśli chodzi o kosmetyki, jak odpowiedniego nawilżenia i rozświetlenia, które uratują moją skórę i zniwelują oznaki przemęczenia i nieprzespanych nocy. Świetny produkt znalazłam w ofercie marki Bobbi Brown. To balsam z linii Extra w odcieniu Bare Glow, który błyskawicznie dodaje mojej cerze blasku i odpowiednio ją nawilża. Efekt jest widoczny natychmiast, bo perłowe drobinki zawarte w kosmetyku przepięknie rozświetlają skórę. Bogata konsystencja działa jednak dalej i dłużej, zapewniając odpowiednie nawilżenie i regenerację. Dodatkowym elementem na plus jest delikatnie cytrusowy, orzeźwiający zapach. W designerskim, bardzo poręcznym opakowaniu w modnym "black and white" kryje się zastrzyk energii, który przywraca zmęczonej skórze promienność i zdrowy wygląd.

Obok rozświetlającego balsamu w mojej kosmetyczce pojawił się jeszcze jeden produkt od Bobbi Brown. To nowe serum rozświetlające i rozjaśniające No. 42., które w tym roku dołączyło do lubianej kolekcji Remedies. W pięknej fiolce znajduje się kosmetyk, który nakładamy za pomocą pipetki. Wystarczy kilka kropli, by skóra rozjaśniła się, nabrała blasku i świeżości. Esencja oparta na glukozaminie delikatnie złuszcza naskórek, uwalniającej młodsze i zdrowsze komórki, a silne wyciągi z Molasses, alg i siwki redukują przebarwienia.

Do stosowania w wyjątkowych sytuacjach ale też na co dzień. Ja dodaję kropelkę i mieszam z ulubionym podkładem do makijażu.

MEDBEST – OTULACZE I CAŁA RESZTA

medbest

Otulacze to kontrowersyjny temat, bo ile dzieci, tyle charakterów. Nasza Tosia kompletnie nie chciała się niczym otulać i rozgrzebywała się z każdego kocyka, pledu czy kołderki. Tymczasem Franek lubi otulanie i nie ma nic przeciwko ciasnym, ciepłym ubrankom, które przypominają mu czasy, gdy jeszcze żył sobie w brzuchu mamy. Ciekawy produkt znalazłam w ofercie marki Medbest, która powstała z myślą właśnie o takich miłośnikach otulania jak mój synek. Mój numer jeden to wspomniany kaftanik – otulacz. Uszyty z miękkiej, wysokogatunkowej bawełny kombinezon nie ma otworów na rączki ani nóżki. Wkładamy do niego dziecko jak do śpiworka i zawiązujemy rękawki na kokardkę. Ubranko daje poczucie komfortu i uspokaja, warto zakładać je dziecku szczególnie przed drzemką.

medbest śpiworek

Jeśli jednak wasza pociecha nie lubi czuć się skrępowana, polecam kaftaniki śpiworki, które zamiast nogawek są zawiązywane na sznurek jak worek. Wygoda dla mamy i jednocześnie dla maluszka!

Medbest nie stawia na ilość produktów, ale na jakość. W ofercie sklepu znajdziecie jeszcze kilka ciekawych rozwiązań, ale ogólnie to miejsce dla minimalistów. Stonowane kolory, proste rozwiązania i wykonanie najwyższej jakości. Z pewnością warto tam zajrzeć, jeśli szukacie czegoś do wyprawki.

medbest zabawki

Choć twórcy stawiają na minimalizm, ich też poniosła fantazja. Stąd w ofercie Medbest mały ozdobny akcent w postaci słodkich żyraf.

MRUGAŁA – ZAJĄCZKI BALETNICY

Skoro mowa o elementach ozdobnych, nie od dziś wiadomo, że dziewczyny uwielbiają buty, a szczególnie te, które sprawiają, że nikt obok nich nie przejdzie obojętnie. Moim zdaniem ekstrawaganckie buty – choćby jedną parę – powinna mieć w swojej szafie każda kobieta – i ta mała, i ta duża.

Stąd w garderobie mojej Tosi pojawiły się ostatnio odjazdowe króliczki, które znaleźliśmy w ofercie marki Mrugała. O ich najnowszej kolekcji pisałam już na moim blogu i warto ją poznać, bo jest wyjątkowo ciekawa i piękna. My na nadchodzącą wiosnę wybraliśmy jednak wspomniane króliczkowe balerinki, które sprawdziły się podczas pierwszych wiosennych spacerów. Razem z nimi Tosia szukała pierwszych zwiastunów wiosny, uczyła się nazw wiosennych kwiatów i poszła do kościoła z wielkanocną święconką.

Przepiękny design i wygoda – to coś, co tworzy z bucików marki Mrugała produkt idealny. Mam wrażenie, że w ich wykonanie wkłada ktoś naprawdę wiele serca!