Wiosna tuż przed i dwulicowa spódnica

Czas leci jak opętany! Jeszcze niedawno na drzewach nie było ani jednego listka, a już świat obsypany jest kwiatami! Trudno nadążyć za matką naturą, a mi – młodej mamie, której wciąż brakuje czasu – tym bardziej. Stąd wybaczcie, że w samym środku tej niezwykłej chwili, gdy wiosna puszy się niczym paw kwiatami wiśni i migdałowców, skrzy się forsycjami i pachnie nieziemsko, ja wspominam "moment przed". To moment przed wielkim wiosennym rozbujaniem, a na tym tle moja pierwsza pociążowa sesja.

Pasiasta bluzka i kamizelka oversize tworzą zgrany duet black and white, ale gwiazdą stylizacji jest "dwulicowa spódnica", którą wygrzebałam przed laty w second handzie. Z jednej strony różowa, z drugiej – zielona – niezdecydowana, zaskakująca, zmienna jak kobieta. To jedyny tak intensywny element kolorystyczny w całym zestawie, ale myślę, że "robi swoje". Lubię ją za tę zmienność, długość i za plisy, które wciąż są na topie. Może jeszcze kiedyś pojawi się w którejś z sesji…?

Czas na dodatki, a tu proste okulary przeciwsłoneczne, czarne czółenka i zegarek, który "zagrał w zielone" ze spódnicą. Nie mogło zabraknąć też babcinej torebki ozdobionej kwiecistą apaszką. Świetnie prezentowała się nie tylko w stylizacji, ale też w pojedynkę – na tle jaskrawych forsycji.

Zatem moja sesja tuż po ciąży, i tuż przed piękną kwiecistą wiosną – trochę sporty, trochę chic i znów ze szczyptą vintage.

Bluzka i kamizelka – Cubus

Spódnica – vintage

Torebka i apaszka – vintage

Buty – New Look

Zegarek – Timex

Okulary – C&A