Pani kratka w palacowym Otwocku

Bywał tu August II Mocny, car Piotr I i Wojciech Jaruzelski. Przed laty internowany był tutaj Lech Wałęsa. Pałac na wyspie Rokola pod Otwockiem przez stulecia przyciągał mocarzy i ich kochanki, huczał wystawnymi przyjęciami organizowanymi przez właścicieli i krył niejedną państwową tajemnicę. Siedziba rodu Bielińskich powstała ponad trzysta lat temu i wciąż (mimo zniszczeń i wojen) robi wrażenie. Ząb czasu nadgryzł tu niejeden mur, ale w otwockim pałacu jest wciąż coś magicznego, majestatycznego, trochę zagadkowego. Można tu się poczuć jak Pan Samochodzik, ufryzowana dama dworu lub jak Alicja w Krainie Czarów. Ja byłam mieszanką tych trzech, zwiedzając pałac na wyspie i jego okolice – siatkę alejek snujących się po wiekowym parku, latarni przypominających te z Narnii, słuchając szmerów fontanny. Zajadałam się "słodyczą absolutną" w postaci kawiarnianej szarlotki. Biegałam w brokatowych szpilkach po pałacowej szachownicy. Przyglądałam się z bliska sukniom ślubnym sprzed wieków.

W tym zaklętym pałacu, w którym czas zatrzymał się między stuleciami, kawałek mojej szafy. Tym razem w roli głównej kratka. Czarno-biała spódnica znalazła swoją "drugą połówkę" w postaci bluzki na ramiączkach. Do tego kraciastego duetu odrobina modowego szaleństwa, czyli kraciaste kokardki, którymi ozdobiłam brokatowe szpilki. Wyszło słodko, zabawnie i trochę artystycznie i tak właśnie lubię najbardziej. Ten modowy eksperyment "uspokoiła" nieco elegancka pasiasta marynarka, a torebka cekinowa muszelka wprowadziła dodatkową dawkę dworskiej fantazji.

Zajrzyjcie razem ze mną do otwockiego pałacu!

Bluzka i spódnica – vintage

Marynarka – H&M

Szpilki – H&M

Pasek – vintage

Zegarek – Timex

Kokardki – moja fantazja

Torebka muszelka – pamiątka z Wysp Kanaryjskich