Pastele i piórka - przystanek Łomża

Nie jest w pierwszej dziesiątce najpiękniejszych miast Polski, nie ma zbyt wielu spektakularnych zabytków, a te które są niejednokrotnie oblepione są mnóstwem brzydkich i kiczowatych reklam. Łomża – bo o niej mowa – współczesnym kojarzy się głównie z łomżingiem, ale mi również z miastem, które jako mała dziewczynka odwiedzałam z wypiekami na twarzy. To tu przyjeżdżało się z naszego małego miasteczka w poszukiwaniu sukienki na wielkie wyjścia. Tu odwiedzało z klasą kiną czy teatr. Tu przesiadało się w końcu na autobus do stolicy.

wycieczka po Łomży

Choć z perspektywy czasu wielkie i długie łomżyńskie ulice wydają się tylko uliczkami, a sklepy, które przed laty uznawałam za spektakularne domy mody dziś są dla mnie małymi "buticzkami", sentyment pozostał. Tym bardziej, że to właśnie w Łomży poznali się i zakochali moi rodzice.

street style pink jacket

Kilka tygodni temu postanowiłam spojrzeć jeszcze raz na Łomżę – bez niepotrzebnych skojarzeń, bez krytykanctwa i stereotypowego myślenia. Wyrzuciłam za burtę zbędny balast wiedzy i wyruszyłam na spacer po Łomży tak jakbym robiła to po raz pierwszy. Pozwoliłam się oczarować i udało się! Łomża odkryła przede mną nowe, zupełnie nieznane mi oblicze. Stare zrujnowane kamienice pomieszały się z pastelową różowością Galerii Sztuki Współczesnej, łomżyński rynek nabrał barw i wyrazu, kamieniste uliczki poprowadziły mnie w miejsca, do których wcześniej nie zaglądałam i nawet słynna łomżynianka Hanka Bielicka jakoś szczerzej i szerzej uśmiechnęła się do mnie na słynnej łomżyńskiej ławeczce.

galeria sztuki współczesnej street style

Tak oto odkryłam Łomżę na nowo, a w odkrywaniu jej pomogła mi poniekąd moja stylizacja. Różowa dwurzędówka wpisała się w kolory wyremontowanych kamienic, spodnie w kwiaty z nogawkami zdobionymi piórkami świetnie odnalazłyby się wśród szalonych kapeluszy Hanki Bielickiej, a kapelusz przyciągnął intrygującą pogodę – słońce przeplatane burzą.

Łomża na ten jeden dzień nabrała kolorów i słodyczy, zapachniała groszkiem i deszczem, zamigotała starociami i zasmakowała popołudniową kawą. Jakby to nie była Łomża właśnie, a jedno z tych zaczarowanych włoskich miasteczek, w których klimat dolce vita sączy się w kawiarniach, na placach, przy fontannach.

łomża przystanek na trasie

Może dlatego, że właśnie tego dnia do Łomży zawitało dwóch włoskich podróżników. Słoneczni chłopcy z Italii jechali na dwóch kółkach aż do Ułan Bator. Łomża była jednym z przystanków na ich długiej i wyczerpującej trasie. Taki to był łomżing w pewne letnie popołudnie…

Marynarka – Zara

Spodnie – Zara

Koszulka – H&M

Niebieskie czółenka – Reserved

Kapelusz – H&M