Jesienna Madeline

Czy macie takie chwile, gdy chcecie przenieść się do czasów dzieciństwa, zapomnieć o wszystkich zmartwieniach i znów uwierzyć w dobre wróżki? Do mnie ta chwila przyszła kilka tygodni temu, gdy obejrzałam ponownie kreskówkę z małą paryżanką w roli głównej.

Kreskówkowa Madeline zainspirowała mnie do zrobienia jesiennych porządków w szafie. Zrobiło się trochę jaśniej, a z morza różnokolorowych perełek wyłowiłam czerwoną sukienkę z kołnierzykiem. Idealnie pasowała do stylizacji.

Oprócz czerwonej sukienki, czerwony kapelusz i kobaltowy płaszcz, który z pewnością znacie już doskonale. Tak, mam słabość do tego koloru…

Jak na paryską damę przystało, mokasyny, a do tego wszystkiego szczypta nowoczesności i polskości w postaci kopertówki. W końcu przecież to jesienny spacer po Pruszkowie, a nie po Paryżu, choć równie piękny, równie malowniczy… I udało, się przeniosłam się w czasie, przestrzeni, przeniosłam się w wyobraźni!

Płaszcz – Aryton

Sukienka z kołnierzykiem – vintage

Mokasyny – TK MAXX

Kapelusz – vintage

Kopertówka – Find The Red Dot

Lubicie kapelusze? Poznajcie historię Boater Hat