Moja szafa na prowincji

 

Kilka detali z malowniczego Pucka i ogromne czerwone drzwi Cafe Prowincja w roli głównej, czyli moja szafa na prowincji. Nic dodać, nic ująć. Takie małe modowe wspomnienie z weekendu spędzonego nad morzem.

W roli głównej kobaltowy płaszczyk, który fani mojej szafy znają już pewnie doskonale. Reszta to stylizacja z puckiej plaży.

Niewiele tu modowych nowości, ale jeśli dodamy do tego kilka „okruchów” tego miasta, wychodzi całkiem ciekawa podróż. Zobaczcie sami!

Płaszcz – Aryton

Biała spódnica – vintage

Szary sweterek – ZARA

Botki – H&M  

LUBICIE MOJEGO BLOGA? POLUBCIE MÓJ PROFIL NA FACEBOOKU I INSTAGRAMIE! ZAPRASZAM!