Owsianka, kowboj i Mała Mi

Co może łączyć pyszną owsiankę, kowboja i Małą Mi? Tylko MOJA SZAFA, w której zawsze wszystko jest nie tak, a zabawa w miszmasz trwa w najlepsze! Tym razem w tle owsiane pole, skąpane w popołudniowym słońcu, a na pierwszym planie szalona modowa mieszanka. Długa spódnica lekka jak owsianka na wodzie, do tego lniana pasiasta koszula i słomkowy kapelusz, który mogliście już poznać, zaglądając do PANI KRATKI I PANA SŁOMKOWEGO NAD POLSKIE MORZE.

Jest owsianka, ale gdzie jest kowboj i Mała Mi? Spójrzcie na apaszkę! Ten mały szczegół pochodzi z szafy mojej siostrzenicy Zosi. Jest bardzo przywiązana do swojej muminkowej chusteczki i nawet jeśli chciałabym ją odkupić, niestety nie jest na sprzedaż. Cóż, wcale się jej nie dziwię. Zatem w MOJEJ SZAFIE tylko gościnnie, ale za to w jakiej roli!

Ta mała apaszka sprawiła, że teoretycznie proste połączenie nabrało smaku, magii, bajkowości, szczypty poczucia humoru. Mam nadzieję, że wam również przypadnie do gustu!

Koszula i spódnica - vintage

Kapelusz - H&M

Espadryle - TK Maxx

Apaszka - wypożyczone od Zosi