Paski, kropki i pachnąca czeremcha

Uwielbiam wiosnę na Podlasiu. Tu czas płynie wolniej, a więc wiosna również trwa dłużej. Trwalszy jest też ten niepowtarzalny moment pierwszej zieleni traw, ośnieżonych kwiatami dzikich drzew owocowych i niepewnej pogody. Udało mi się go uchwycić rok temu, ale opowiadam wam o nim dopiero dzisiaj…

Z perspektywy czasu polska wiosna wydaje się jeszcze bardziej magiczna, baśniowa, niecodzienna. Tymczasem MOJA SZAFA to miszmasz wzorów i kolorów, których boi się większość współczesnych Polaków, ale kiedyś na wsi był codziennością. Paski, kropki i kwiaty – czego tutaj nie ma, czego chcieć więcej?!

Kropką nad i jest kopertówka Find The Red Dot i… piękny bukiet kwitnącej czeremchy. Być może część z was nigdy o niej nie słyszała, inni kojarzyć ją mogą z filmu „Jasminum”, ale są z pewnością wśród was i tacy, którzy wiedzą, że to drzewo niezwykłe.

Może moja stylizacja i wspomnienie ubiegłorocznej wiosny sprawi, że poeksperymentujecie z kolorami i wzorami, a może zdecydujecie się na mały wypad za miasto w poszukiwaniu tej jedynej i niepowtarzalnej chwili, gdy wszystko wygląda, szumi i pachnie jak miłość…

Spódnica i bluzka - vintage

Kopertówka - Find The Red Dot

Botki - H&M

Marynaka w groszki - Zara