Śnieżne opowieści

Pamiętacie film „Opowieści z Narni”? Ten moment, gdy dzieci przechodzą przez starą szafę i na zimowych futrach zaczynają pojawiać się małe białe śnieżynki..?

To jedna z moich ulubionych zimowych scen. Śnieg jest magiczny, niebiański, baśniowy… Jego kolor – jak chmury na niebie – zmienia się pod wpływem światła.

Może być delikatnie szary w pochmurny dzień, o wschodzie słońca w kolorze lodów truskawkowych lub cudownie niebieski w zacienionych miejscach w słoneczny dzień. 

Śnieg to materiał do badań dla malarzy i operatorów filmowych, pożywka dla poetów, kompozytorów i… dla mnie także. Właśnie w takim śnieżnym krajobrazie, w samym sercu Beskidu Śląskiego, postanowiliśmy zrealizować modową sesję.

Co tym razem wyciągnęłam z mojej szafy? Odrobinę błysku w postaci czarnej sukienki ze spódnicą ozdobioną cekinami. Odrobinę cienia - czarny golf i kozaki, szczypta góralskiej wełny - płaszcz vintage oraz akcent retro – groszkowa apaszka na głowie.

Zobaczcie moją śnieżną przygodę w Istebnej!