Turkusowe przejaśnienia

Zima ma naprawdę wiele twarzy. Bywa szara niczym zakurzona firanka albo słoneczna i mroźna. Bywa cała biała, jakby obsypana cukrem pudrem, albo… taka jak ta ze zdjęć właśnie – słoneczna, mokra, pełna blasku i nieśmiałych zwiastunów wiosny.

W tej jasnozielonej scenerii kolejna moja stylizacja. Tym razem dużo kolorów, a szczególnie wibrującego turkusu, który – podobno – ma być jednym z najmodniejszych kolorów zbliżającej się wiosny.

Gwiazdą stylizacji jest turkusowa spódnica z tiulową podszewką, którą kiedyś kupiłam za bezcen w internecie. Do tego kolorowy sweter,  mocno oldschoolowy, wzorzysty, trochę jak pisanka.

Co ciekawe, dopiero po jego zakupie zorientowałam się, że jeden z zygzaków ma kolor identyczny do tego ze spódnicy. Do tego czarne szpilki i oliwkowy pasek. Niewiele tego, ale i tak bardzo kolorowo i moim zdaniem dość odważnie, bo czy gruby zygzakowy sweter pasuje do księżniczkowej spódnicy? Sami oceńcie ;)

Spódnica – vintage

Sweter – vintage

 Szpilki – H&M

Pasek – vintage