Chmurkowe kocyki Born on Monday

Jaki jest jesienny must have? Ja stawiam na… KOCYK, a te najcudowniejsze znajdziecie w ofercie Born on Monday!

To kanadyjska marka założona 10 lat temu przez Miriam Altamirę. Pomysł pojawił się w jej głowie, gdy zastanawiała się nad tym, jaki prezent zrobić nowonarodzonej córeczce przyjaciółki. Tak powstał pierwszy kocyk, który okazał się wspaniałym prezentem. Miriam Altamira pomyślała, że właśnie to chciałaby robić w życiu i zapisała się na studia graficzne. W międzyczasie wyszła za mąż i została mamą. Jej córeczka Nina urodziła się w poniedziałek i stąd nazwa Born on Monday.

born on monday kocyki

Oczywiście kocyki nie są przeznaczone tylko i wyłącznie dla poniedziałkowych noworodków. Spodobają się każdemu! Poznacie je po charakterystycznych, graficznych rysunkach chmurek, które – w zależności od kocyka – raz mają dobry, a innym razem zły humor. Tak przecież w pogodzie bywa… Co zaskakujące, chmurkowe kocyki są dość spore.

- Zależało mi na tym, aby kocyk mógł dorastać wraz z dzieckiem – wyjaśnia projektantka. – Dziecko może używać go praktycznie od pierwszego dnia narodzin przez wiele kolejnych lat, by w końcu stać się wyjątkowym i pięknym wspomnieniem z dzieciństwa.

Kocyki są cudowne i naprawdę trudno wybrać ten jeden najładniejszy. Za każdym z nich stoi mała historia, jakaś „pogodowa anomalia”. Ostatnio do chmurkowych kocyków dołączyły również pluszaki, a także kocyk – owieczka. Zatem rodzina Born on Monday się rozrasta, ale wciąż gustuje w czerni i bieli. Dzięki temu poszczególne projekty pasują naprawdę do każdego pokoju – i tego małego i nieco większego dziecka, a nawet dorosłej romantyczki. Ja chętnie taką chmurkę bym przygarnęła. Z pewnością potrafi poprawić humor i to nie tylko w poniedziałek! ;)