Księżniczka Charlotte też lubi vintage!
86081243

Kiedy Tosia była jeszcze mieszkała sobie w ciepłym brzuszku, marzył mi się dla niej wózek vintage.

Ostatecznie wybraliśmy biały wózek polskiej marki Nevington, ale gdy zobaczyłam wózek księżniczki Charlotte, w którym jej słynna mama zawiozła ją do chrztu, serce zabiło mi mocniej. Ten biały czterokołowiec pochodzi z kolekcji Millson i pamięta niemowlęce czasy księcia Andrzeja i księcia Edwarda. Wówczas za jego sterami stała Elżbieta II.

Teraz ten sam wózek zawiózł małą Charlotte do chrztu, który odbył się w kościele Św. Marii Magdaleny w Sandringham. Pojazd odnowiono, bo ostatni raz używany był ponad pół wieku temu! Choć to wiekowy sprzęt, na chrzcie księżniczki prezentował się bez zarzutu i pasował do powagi i stylu całej uroczystości. 

Jestem pewna, że setki przyszłym mam, widząc królewskie cudo, nazwane przez brytyjskich dziennikarzy Rolls Roycem wśród wózków, zaczęło szukać podobnego wózka w internecie. Niestety, wózki Millson dziś można znaleźć już tylko na aukcjach vintage. Firma Millson zbankrutowała w latach 60-tych, a wózki z tym logo (szczególnie teraz, po chrzcie Charlotte) są prawdziwymi rarytasami. Ci z was, którzy cenią sobie klasyczny design i jakość, powinni przyjrzeć się bliżej wózkom Silver Cross. Niestety, ich cena do niskich nie należy (ok. 7-8 tys. złotych!). Warto jednak dodać, że za marką Silver Cross stoi ponad stuletnia historia, a ich wózki wybierały m.in. takie słynne mamy jak Nicole Kidman, Jennifer Lopez czy Sarah Jessica Parker. Najbardziej klasycznie i przypominające wózki Millson są modele „Balmoral” i „Kensington”. Równie piękne wózki znajdzieszofercie marki Inglessina.

Totalnie niepraktyczny i skrzypiący przy bujaniu, ale jednocześnie piękny, nie do podrobienia, szlachetny. Jak nie kochać wózków vintage?!