Żyjąca biżuteria Susan McLeary

Szukasz wyjątkowej biżuterii na ślub, chrzciny siostrzenicy czy stylizację druhny? Amerykańska florystka Susan McLeary ma dla ciebie coś wyjątkowego! To żyjąca biżuteria, która cieszy się coraz większą popularnością, nie tylko w Stanach Zjednoczonych!

Susan McLeary - www.passionflowerevents.com

Susan McLeary - www.passionflowerevents.com

Susan McLeary od wielu lat związana jest z florystyką, a w szczególności z komponowaniem roślin podczas ślubów i wesel. Pomysł na żyjącą biżuterię zrodził się jednak stosunkowo niedawno. Jak wspomina artystka, przyjaciółka poprosiła ją o zrobienie ozdób pasujących do ślubnej sukni, które nawet po kilku godzinach wciąż będą wyglądać świeżo.

Tak powstał pierwszy żyjący projekt. Jak to działa? Susan McLeary umieszcza zalążki roślin na tradycyjnych elementach biżuterii. Zielone sukulenty rosną na nich przez kilka kolejnych tygodni, a gdy osiągną pełen rozkwit są odczepiane i sadzone tradycyjnie w ziemi.

Susan McLeary - www.passionflowerevents.com

Susan McLeary - www.passionflowerevents.com

Cena biżuterii waha się od 19 do 288 dolarów i można ją kupić na etsy.com. Susan McLeary do produktów dołącza szczegółową instrukcję, jak nosić biżuterie, czego unikać i jak przesadzić rośliny, gdy skończy się okres ich kwitnienia. Teoretycznie – jak zapewnia projektantka – żyjąca biżuteria nie wymaga skomplikowanej pielęgnacji. Zaleca jednak, aby nie wystawiać biżuterii na słońce. Sukulenty lubią cień.

Trudno oderwać wzrok od misternych, zielonych kompozycji. Są naturalne, ale jednocześnie ich piękno jest „ubrane” w wizję i talent twórczyni. Mały ogród na nadgarstku, uchu czy szyi rzeczywiście szczególnie pięknie wygląda w kontraście do bieli ślubnej sukni, ale moim zdaniem sprawdzić się może również w minimalistycznych, monochromatycznych zestawach na co dzień. Wówczas to biżuteria grać będzie pierwsze skrzypce! Więcej o żyjące biżuterii Susan McLeary dowiesz się na stronie: passionflowerevents.com