Syrop z mniszka lekarskiego - majowe zloto

Jeszcze kilka lat temu patrzyłabym tylko na wiosnę, zapamiętując jej kolory, wonie i niepowtarzalne chwile. W tym roku postanowiłam jednak wycisnąć z wiosny co tylko się da. Wraz z początkiem maja rozpoczęłam kulinarne eksperymenty z darami natury w rolach głównych. Na pierwszy ogień poszedł mniszek lekarski.

Zdjęcia z naszego małego polowania na majowe złoto znajdziecie tutaj!

Jeden z prostszych przepisów znalazłam na blogu Agnieszki Maciąg, która wychwala pod niebiosa ten popularny chwast, zalecając go wszystkim, którzy mają kłopoty z odpornością, trawieniem czy chcieliby oczyścić organizm z toksyn. Zalet mniszka jest zdecydowanie więcej i na pewno przeczytacie o nich na niejednej stronie. Ja skupię się więc na przepisie. By napełnić „mniszkowym miodem” kilka słoików po dżemie potrzebować będziecie:

SKŁADNIKI:

400 kwiatów mniszka lekarskiego zbieranych w słoneczny dzień, mocno rozwiniętych (najlepiej liczcie przy zbieraniu)

1 cytryna

1 litr wody

1 kg cukru (ja dodałam brązowego)

SYROP Z MNISZKA KROK PO KROKU:

1. Zebrane kwiaty mniszka rozłóżcie na gazecie i oczyśćcie z owadów. Zostawcie na około pół godziny

2. Oczyszczone kwiaty włóżcie do sporego garnka. Zalejcie wrzątkiem. Ugniećcie, aby zmniejszyły swoją objętość

3. Gotujcie na wolnym ogniu przez 15 minut

4. Dodajcie umytą i wyczyszczoną cytrynę, pokrojoną w plastry

5. Zamieszajcie i gotujcie jeszcze przez chwilę

6. Przykryjcie pokrywką. Odstawcie na kilkanaście godzin. Może być nawet doba

7. Wywar odcedźcie przez gazę lub sitko z małymi oczkami

8. Dodajcie cukier

9. Gotujcie na bardzo małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż do momentu gdy cukier całkowicie się rozpuści

10. Gorący syrop przelejcie do wyparzonych wcześniej słoiczków lub butelek

11. Zawińcie w czystą ściereczkę i trzymajcie przez kilka godzin

12. Ustawcie do góry dnem i zostawcie do ostygnięcia

Syrop z mniszka smakuje łąką, wiosną i słońcem. Rzeczywiście ma coś z polskiego miodu. Możecie pić go jak lekarstwo (zaleca się 3 łyżeczki dziennie), ale z powodzeniem może zastąpić też tradycyjny miód. Ja dodaję go do herbaty, ale też na przykład zamiast miodu do twarożku na słodko. Cudo!